dsciemne

„Duchess Slant” – czyli jak zapobiegać żylakom

Siedzenie w pozycji noga na nogę to niestety powszechna, ale jednocześnie niezdrowa opcja dla naszych nóg. Powoduje ucisk na żyły a tym samym zwolnienie przepływu krwi w kończynach.  Przy predyspozycjach genetycznych sprzyja to niestety powstawaniu pajączków, żylaków oraz skrzeplin. Gdy taka skrzeplina się oderwie, dostając się do serca a potem do płuc, może spowodować zatorowość płucną. Pojawia się zatem pytanie w jaki sposób siedzieć w sukience czy w spódnicy, nie krzyżując nóg, aby było zdrowo i jednocześnie elegancko? Księżne od lat wiedzą jak to zrobić, unikając fotoreporterskiego skandalu.

ds4

Styl Królowej Elżbiety

Nie bez przyczyny kiedyś Księżna Diana a obecnie Kate Middleton nigdy nie zakładała nogi na nogę. Może to Królowa Elżbieta uczy tego wszystkiego przyszłe royal ladies? Księżne zawsze siedzą w ten sam sposób, który to dorobił się nawet swojej nazwy własnej. „Duchess Slant” jest synonimem eleganckiego siedzenia, kiedy to kobieta nie zakłada nogi na nogę. Najważniejszym w tej pozycji jest trzymanie łydek na ukos oraz kolan i kostek w kontakcie.  Jedyne skrzyżowanie może dotyczyć kostek uzyskując w ten sposób „Cambridge Cross”. Dzięki takiej pozycji, nogi na zdjęciach wyglądają na dłuższe, a kobieta przy tym prezentuje się bardzo elegancko.

Zachęcamy wszystkie nasze pacjentki do siedzenia w ten sposób.

Dodaj komentarz

zylakisport2

Dlaczego sport to nie zawsze zdrowie? Żylaki u sportowców.

Aktywność fizyczna ma udowodniony pozytywny wpływ na nasze zdrowie. Zapewnia odprężenie po pracy, regenerację sił, utrzymanie sprawności i dobrego stanu zdrowia oraz jest czynnikiem przyczyniającym się do zapobiegania rozwojowi chorób cywilizacyjnych. Czy są jednak ciemne strony uprawiania sportu? Czy mając chorobę żylakową można ćwiczyć? Czy wreszcie aktywność fizyczna może przyczynić się do pojawienia się żylaków?

sportzylaki

Doppler USG nie pozostawia wątpliwości

Wszystkie pytania dotyczące żylaków i sportu są jak najbardziej słuszne, ale jak można się domyślić – nie ma uniwersalnej odpowiedzi. Przyjmuje się, że dla naszych żył zbawienny jest spacer lub marsz szybkim krokiem, nordic walking, jazda na rowerze (ale nie wyczynowa) oraz pływanie. Nie są natomiast powszechnie polecane sporty siłowe. Trzeba jednak jasno powiedzieć, że związek pomiędzy sportem a rozwojem żylaków jest możliwy do udowodnienia dopiero po wnikliwym badaniu Color Doppler USG. Etiologia powstawania żylaków w czasie uprawiania sportu jest możliwa w przypadku obecności m.in. specyficznych połączeń pomiędzy układem żylnym powierzchownym i głębokim, które mogą zostać wykryte w badaniu USG. Możemy wykazać predyspozycję do pojawienia się żylaków oraz tendencję do pogłębiania się choroby żylakowej podczas ćwiczeń fizycznych. Jeśli nie chcemy zrezygnować z dyscypliny sportu, którą uprawiamy, a mamy anatomiczną predyspozycję do niekorzystnego wpływu sportu na nasze żyły – warto się zabezpieczyć. W niektórych sytuacjach, chociaż na czas treningu, zalecamy stosowanie medycznych wyrobów uciskowych np. podkolanówek o stopniowanej kompresji, które promują prawidłowy przepływ w żyłach kończyn dolnych w czasie ćwiczeń. Wielokrotnie bywa jednak, że żylaki u sportowców wymagają leczenia zabiegowego i dopiero wtedy możliwy jest powrót do pełnej aktywności fizycznej.

Dodaj komentarz

estetyczna3

Kiedy udać się do lekarza medycyny estetycznej?

Czy istnieje granica wieku, po której należy udać się do gabinetu medycyny estetycznej? Z punktu widzenia lekarza medycyny estetycznej zajmującego się tą dyscypliną od A do Z – nie ma na to reguły ani jednoznacznej odpowiedzi. Wiele pacjentek natomiast pyta – czy to już? Czy nie jestem na to za młoda? Albo wręcz przeciwnie – czy nie jest już dla mnie za późno?

estetyczna3

W tym miejscu wychodzi na pierwszy plan zasada, która przyświeca sztuce jaką jest medycyna – lepiej zapobiegać niż leczyć. Nie chodzi o to, żeby analizować każdą nową zmarszczkę, lecz po prostu obserwować pierwsze sygnały starzenia się skóry. Pytania typu: „jesteś dziś niewyspana?” czy „ostatnio więcej pracujesz?” mogą dać nam do myślenia. Warto mieć świadomość, że jeżeli zaczynamy dostrzegać pewne procesy, które sprawiają, że jesteśmy coraz mniej zadowolone ze swojego odbicia w lustrze, to na pewno warto coś z tym zrobić. Jedynym wyznacznikiem jest to, jak czujemy się same ze sobą, zatem wiek nie jest tu istotny. Takich oznak budzących nasze niezadowolenie jest wiele – są to przede wszystkim delikatne zmarszczki, wiotkość skóry w okolicach powiek, przebarwienia, usta tracące kontur i jędrność, zapadnięte policzki, a także pogłębiające się bruzdy nosowo-wargowe.

Zabiegi profilaktyczne

Musimy mieć świadomość, że wiele zabiegów w medycynie estetycznej to zabiegi prewencyjne. Do takich nieinwazyjnych i delikatnych zabiegów zaliczamy mezoterapię i zabiegi autologiczne z wykorzystaniem osocza bogatopłytkowego. Stymulacja skóry pracuje na nasz wygląd w przyszłości.  Zabiegi o równoczesnym działaniu profilaktycznym i jednocześnie delikatnie korekcyjnym to także toksyna botulinowa. Właściwie wykonany zabieg  relaksuje twarz i sprawia, że wygląda ona na wypoczętą, jak „po dobrym urlopie”. Dla otoczenia oczywiście.

Zabiegi korekcyjne

Innym aspektem w medycynie estetycznej są zabiegi korekcyjne, będące jednak nadal mało inwazyjnym rozwiązaniem na pozbycie się defektów estetycznych. Odkładanie wizyty u lekarza na bliżej nieokreśloną przyszłość, może spowodować, że pozostaną dla nas jedynie inwazyjne rozwiązania lub będzie już za późno na odwrócenie pewnych zmian. Często odbudowa objętości zapadniętych okolic, delikatne wypełnienie i przywrócenie utraconej jędrności może przynieść spektakularne efekty, nie będąc jednocześnie ewidentnie dostrzegalnymi dla otoczenia. Zawsze mam na uwadze zasadę,  że zabiegi w medycynie estetycznej są jak makijaż i zawsze „less is more”, czyli mniej znaczy więcej.  Upraszczając, już pierwsza właściwa konsultacja lekarska umożliwia określenie gdzie działać „mniej”, aby było „więcej”.

Czy zimą warto leczyć nogi?

Czy zimą warto leczyć nogi?

Każdej wiosny co roku jak bumerang powraca temat żylaków i pajączków. Przyczynę nie trudno odgadnąć. Po paru miesiącach ukrywania nóg pod grubymi rajstopami, legginsami, czy spodniami, przychodzi czas na pokazanie ich w całej okazałości.

nogi

I właśnie wtedy przypominamy sobie o problemie. W poprzednim roku też pamiętałyśmy, ale nic z tym nie zrobiłyśmy. Wyjaśnijmy już na początku, z każdym rokiem problem będzie się nawarstwiać.

Lekarze flebolodzy są zgodni. Najprzyjaźniejszy okres na leczenie żylnych problemów na nogach, to okres jesienno-zimowy. Jest czas na pełną regenerację, aby już wiosną cieszyć się zdrowymi nogami.